Kara umowna a odstąpienie od umowy

W kilku miejscach na blogu pisałem już o zaletach wprowadzenia do umowy klauzuli kary umownej. Jej rola przede wszystkim bardzo ułatwia dochodzenie naprawienia szkody z tytułu nienależytego wykonania umowy (brak konieczności wykazywania wysokości szkody oraz faktu jej poniesienia).

Wyjaśniałem również w jakich wypadkach strona może odstąpić od umowy. Wprowadzenie umownego prawa do odstąpienia od umowy pozwala na wycofanie się z niej we właściwym czasie i uzyskanie możliwości realizacji konkretnego projektu w oparciu o nowy kontrakt z rzetelnym kontrahentem.

Z tych względu klauzule dotyczące kary umownej oraz umownego prawa odstąpienia od umowy bardzo często występuję w obrocie. Kiedy ja sam konstruuję umowę w praktyce zawsze staram się umieszczać lub choćby proponować takie postanowienia. Nie rzadko w jednej umowie – na wypadek naruszenia konkretnego obowiązku umownego – przewiduję alternatywnie możliwość odstąpienia od umowy lub zapłaty karny umownej. Dzięki temu strona ma możliwość wyboru – czy dalej realizować umowę z danym kontrahentem, a jedynie żądać zapłaty kary umownej lub całkowicie zrezygnować z kontynuowania współpracy.

Problem pojawia się w sytuacji, kiedy strona zamierza skorzystać z obu tych instytucji łącznie tzn. odstąpić od umowy i dodatkowo dochodzić zapłaty kary umownej. Jest to wynikiem tego, że odstąpienie od umowy ma moc wsteczną. Tzn. po odstąpieniu od umowy, należy ją traktować tak, jakby nigdy nie była zawarta (jakby nigdy umowy nie było). Skoro umowy nigdy nie było, to przecież nie ma podstawy, aby żądać zapłaty kary umownej, która może być przecież ustanowiona tylko w umowie. Cała sytuacja stawała się jeszcze ciekawsza w przypadku, gdy kara umowna została zastrzeżona na wypadek odstąpienia od umowy z winy drugiej strony.

Niby wniosek, że po odstąpieniu od umowy ustanowione w niej kary umowne nie obowiązują jest prosty, ale tak naprawdę, to sądy bardzo różnie podchodziły do tej kwestii. Ostatnio wiele wyjaśniła uchwała Sądu Najwyższego, w której stwierdzono, że po odstąpieniu od umowy można dochodzić zapłaty kary umownej zastrzeżonej na wypadek odstąpienia od umowy, ale odpada możliwość żądania kary zastrzeżonej na wypadek nienależytego wykonania zobowiązania.

Przykład.

W umowie o roboty budowlane zastrzeżono karę umowną na wypadek zwłoki wykonawcy z wykonaniem robót (100 PLN za każdy dzień zwłoki), a także za każdy przypadek złamania zasad bhp na placu budowy (po 500 PLN). Wskazano również, że jeśli wykonawca spóźni się ponad 60 dni z wykonaniem robót, to inwestor może od umowy odstąpić i naliczyć karę umowną w wysokości 3500 PLN.

Załóżmy, że w trakcie trwania umowy inwestor 3 razy stwierdził naruszenie przepisów bhp (np. pracownik poruszał się po terenie budowy bez kasku) i z tego tytułu naliczył 1500 PLN kary umownej, a następnie ze względu na przekroczenie terminu oddania robót o 65 dni naliczył 6500 PLN kary umownej. W 66 dniu po upływie terminu do wykonania robót inwestor postanowił odstąpić od umowy.

Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego w takiej sytuacji inwestor będzie mógł dochodzić tylko i wyłącznie kary umownej zastrzeżonej na wypadek odstąpienia od umowy (czyli w naszym przykładzie 3500 PLN).

Czytaj dalej

adwokat Iwo Klisz

Kancelaria adwokacka Wrocław

Jeżeli zainteresował Cię artykuł, kliknij „Lubię to” lub polub moją stronę na facebooku (Facebook adwokat Wrocław).

Zostaw komentarz

Top