Odstąpienie od umowy a kara umowna – jak zakończyć współpracę i nie stracić pieniędzy za opóźnienia?
Współpraca z kontrahentem się nie układa. Termin minął miesiąc temu, jakość prac pozostawia wiele do życzenia, a Ty naliczasz kary umowne za każdy dzień zwłoki. Licznik bije, a kwota rośnie. W końcu mówisz: „Dość!” i decydujesz się na zerwanie kontraktu. Składasz oświadczenie o odstąpieniu od umowy, czując ulgę i satysfakcję, że teraz pójdziesz do sądu po pokaźną sumę kar. I tu czeka na Ciebie zimny prysznic.
Czy wiesz, że w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, odstąpienie od umowy może anulować Twoje prawo do żądania kar za opóźnienie, które naliczałeś przez ostatnie miesiące? To paradoks, który kosztował wielu przedsiębiorców miliony złotych. W tym artykule wyjaśnię Ci, dlaczego tak się dzieje i – co najważniejsze – jak skonstruować umowę, abyś mógł zjeść ciastko (odstąpić) i mieć ciastko (zachować kary).
Prawna pułapka: Dlaczego umowa „znika” wraz z karami?
Aby zrozumieć ten mechanizm, musimy spojrzeć na to, co dzieje się z kontraktem w momencie odstąpienia. Zgodnie z ogólną zasadą Kodeksu cywilnego, odstąpienie od umowy działa ex tunc, czyli z mocą wsteczną. Oznacza to, że z prawnego punktu widzenia traktujemy sytuację tak, jakby umowa nigdy nie została zawarta.
Skoro umowy nie ma (została wymazana z rzeczywistości prawnej), to znikają również wszystkie jej postanowienia, w tym te o karach umownych za nienależyte wykonanie (np. za zwłokę). Nie można przecież żądać kary na podstawie umowy, która nie istnieje. To logiczna, ale brutalna dla biznesu konsekwencja. W rezultacie, zamiast sumy kar za zwłokę ORAZ kary za odstąpienie, możesz zostać tylko z tą drugą. Więcej o tym mechanizmie pisałem w artykule: odstąpienie od umowy a kara umowna – co musisz wiedzieć.
WAŻNE:
Sąd Najwyższy w swoich uchwałach wielokrotnie wskazywał, że co do zasady, wykonanie uprawnienia do odstąpienia od umowy niweczy tytuł do żądania kar umownych za nienależyte wykonanie (np. za opóźnienie). W takiej sytuacji pozostaje Ci jedynie żądanie kary umownej zastrzeżonej na wypadek odstąpienia od umowy. Jeśli w umowie nie masz takiej kary lub jest ona niska – jesteś na straconej pozycji.
Jak zabezpieczyć się w umowie? Klauzula przetrwania.
Dobra wiadomość jest taka, że w relacjach B2B obowiązuje swoboda umów. Przepisy, o których wspomniałem wyżej, działają wtedy, gdy strony nie umówiły się inaczej. Twoim celem jako przedsiębiorcy jest więc wyraźne zapisanie w kontrakcie, co dzieje się z karami w momencie rozstania.
Możesz wprowadzić do umowy zapis, który wprost stanowi, że odstąpienie od umowy wywołuje skutki na przyszłość (ex nunc) lub że mimo odstąpienia, postanowienia dotyczące kar umownych za okres przed odstąpieniem pozostają w mocy. To Twoja polisa ubezpieczeniowa. Dzięki temu, nawet jeśli wyrzucisz wykonawcę z budowy, będziesz mógł domagać się zapłaty za każdy dzień jego wcześniejszego lenistwa. To jeden z powodów, dla których warto wiedzieć, po co Ci profesjonalna umowa, a nie wzór z internetu.
Historia z Kancelarii: Bolesna lekcja matematyki
Mój Klient, inwestor budujący sieć pawilonów handlowych, miał problem z Generalnym Wykonawcą. Opóźnienie wynosiło 60 dni. Zgodnie z umową, kara za każdy dzień zwłoki wynosiła 0,5% wartości kontraktu. Klient wyliczył, że należy mu się już 300.000 zł kar za opóźnienie. W umowie była też kara za odstąpienie od umowy – stała kwota 50.000 zł.
Klient, nie konsultując tego ze mną, wysłał pismo o odstąpieniu od umowy, żądając łącznie 350.000 zł. Wykonawca (który miał dobrego prawnika) odmówił zapłaty kar za opóźnienie, uznając jedynie karę za odstąpienie. Sprawa trafiła do sądu. Sąd przyznał rację Wykonawcy! Dlaczego? Bo w umowie zabrakło jednego zdania o tym, że kary się kumulują. Przez odstąpienie, Klient „skasował” sobie roszczenie o 300.000 zł, zostając z marnymi 50.000 zł, które nie pokryły nawet strat. Ta historia uczy, że zanim naciśniesz czerwony guzik z napisem „ODSTĄPIENIE”, musisz sprawdzić, czy podłoga pod Tobą się nie zapadnie.
Kalkulacja łączna – sprytny sposób na wyższe odszkodowanie
Istnieje jeszcze jeden, bardzo skuteczny sposób na zabezpieczenie swoich interesów, o którym rzadko się mówi. Możesz tak sformułować zapis o karze za odstąpienie, aby jej wysokość zależała od wcześniejszych naruszeń.
Zamiast wpisywać sztywną kwotę, możesz zapisać: „W przypadku odstąpienia od umowy z winy Wykonawcy, Zamawiający ma prawo do kary umownej w wysokości X zł, powiększonej o równowartość kar umownych naliczonych do dnia odstąpienia z tytułu zwłoki”. Taka konstrukcja jest bezpieczna, bo formalnie dochodzisz jednej kary (za odstąpienie), ale jej wysokość rekompensuje Ci wszystkie wcześniejsze problemy. Warto o tym pamiętać, projektując karę umowną w swoich kontraktach.
DO ZAPAMIĘTANIA:
Jeśli Twoja umowa milczy na temat losu kar po odstąpieniu, stąpasz po cienkim lodzie. W orzecznictwie dominuje pogląd, że nie można kumulować kary za nienależyte wykonanie (opóźnienie) z karą za niewykonanie (odstąpienie), ponieważ te stany się wykluczają. Albo umowa jest wykonywana (choć źle), albo jej nie ma. Wyjątkiem są bardzo precyzyjnie sformułowane klauzule umowne.
Ustawowe a umowne prawo odstąpienia – diabeł tkwi w szczegółach
To, czy stracisz kary, zależy też od trybu, w jakim rozwiązujesz umowę. Masz do dyspozycji tryb ustawowy (np. art. 491 k.c. w razie zwłoki) oraz tryb umowny (art. 395 k.c.). Ten drugi jest bardziej elastyczny, ale wymaga spełnienia rygorystycznych przesłanek, takich jak określenie terminu końcowego. Błąd w konstrukcji tego zapisu może sprawić, że Twoje odstąpienie będzie nieważne, a umowa będzie trwać dalej! O różnicach i zagrożeniach przeczytasz w moim wpisie: umowne prawo odstąpienia od umowy.
Pamiętaj też, że odstąpienie to nie jedyny sposób na zakończenie współpracy. Czasem, aby zachować roszczenia o kary, lepiej jest wypowiedzieć umowę (jeśli jej charakter na to pozwala) lub dochodzić odszkodowania za nienależyte wykonanie umowy na zasadach ogólnych, zamiast korzystać z radykalnego odstąpienia.
ADWOKAT RADZI
Zanim wyślesz oświadczenie o odstąpieniu, zrób „bilans zysków i strat”. Policz, ile wynoszą naliczone już kary za zwłokę, a ile wynosi kara za odstąpienie. Jeśli ta pierwsza kwota jest wyższa, być może bardziej opłaca Ci się… nie odstępować od umowy, ale poczekać na jej zakończenie (lub wezwać wykonawcę do zapłaty kar), a potem ewentualnie rozwiązać umowę w innym trybie. Decyzja o odstąpieniu musi być decyzją matematyczną, a nie emocjonalną.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania o kary i odstąpienie
Czy mogę w pozwie żądać obu kar naraz?
Jeśli umowa nie przewiduje specjalnego mechanizmu kumulacji – raczej nie. Sądy stoją na stanowisku, że nie można jednocześnie żądać kary za to, że ktoś spóźniał się z wykonaniem umowy (czyli ją wykonywał, ale wolno) i kary za to, że umowy nie wykonał w ogóle (bo od niej odstąpiono). To dwa wykluczające się stany prawne.
Co jeśli w umowie nie ma kary za odstąpienie?
Wtedy, odstępując od umowy, możesz zostać z niczym w zakresie kar umownych (chyba że umowa przewiduje utrzymanie kar za zwłokę w mocy). Pozostanie Ci jedynie dochodzenie odszkodowania na zasadach ogólnych, co jest znacznie trudniejsze, bo musisz udowodnić konkretną wysokość szkody w złotówkach, a nie tylko powołać się na zapis w umowie.
Czy odstąpienie zawsze działa wstecz?
Nie. W umowach o roboty budowlane czy o dzieło można zastrzec (i jest to zalecane!), że odstąpienie ma skutek ex nunc – czyli na przyszłość. Wtedy to, co zostało zrobione i naliczone do dnia odstąpienia, pozostaje w mocy, a umowa wygasa tylko co do niewykonanej części prac.
***
Chcesz zerwać umowę, ale boisz się o swoje pieniądze?
Odstąpienie od umowy to moment krytyczny. Jeden zły ruch może pozbawić Cię należnych pieniędzy i narazić na kontratak drugiej strony. Nie działaj pod wpływem impulsu.
Prześlij mi swoją umowę do analizy. Sprawdzę, czy Twoje kary są bezpieczne i przygotuję oświadczenie o odstąpieniu, które maksymalnie zabezpieczy Twój interes finansowy. Napisz do mnie lub zadzwoń – zadbajmy o to, by rozstanie z kontrahentem odbyło się na Twoich warunkach.
















